You are currently viewing Kampania marketingowa salonu dealerskiego. O czym pamiętać? [7 pytań]

Kampania marketingowa salonu dealerskiego. O czym pamiętać? [7 pytań]

Marketing dźwignią handlu – to truizm. Jednak o tym, jak wysoko dźwignia ta wyniesie zainteresowanie Twoją ofertą, a co za tym idzie zyski, decyduje kilka mniej oczywistych czynników. Przygotowaliśmy zestaw pytań, na które warto odpowiedzieć sobie przed rozpoczęciem kampanii, aby zmaksymalizować jej efekty.

Siedem pytań przed rozpoczęciem kampanii reklamowej salonu dealerskiego

#1 Jaki jest temat przewodni?

“First things first”, rzekliby Anglicy. Efektywna komunikacja powinna mieć jasny, z góry określony wydźwięk. Jej zadaniem jest wyróżnienie salonu z tłumu i zwrócenie uwagi na markę, w tak bardzo przebodźcowanym dziś świecie tradycyjnych i nowych mediów. Jednym z efektów powinno być bezpośrednie skojarzenie z firmą, a to zagwarantować może tylko jasny i spójny, pozbawiony rozpraszaczy przekaz. Nowy model? Wyprzedaż rocznika? To oczywiste preteksty, oklepane wyzwalacze zakupów – lecz w rynkowych realiach trudno od nich uciec. Warto więc zadbać o oryginalność i przy tej okazji komunikować dodatkowe korzyści, ułatwiające klientowi wybór – szybka obsługa przez wirtualną recepcję? Jazda próbna online? Liczy się pomysł!

#2 Jaki mam budżet?

Wiele osób może stwierdzić, że to właśnie pytanie, które powinno być zadane w pierwszej kolejności. Jednak nawet największy budżet łatwo obrócić w pył, nie uzyskując przy tym zamierzonego efektu. Być może powinno się ono znaleźć nawet na samym końcu tej listy, bo nawet najgrubszy portfel nie zastąpi kreatywności. Niemniej, określając wydatki z góry, uzyskasz całkowity obraz sytuacji i unikniesz trwonienia energii na pomysły niemożliwe do realizacji. Koncepcja kreatywna, zakup mediów, eventy, produkcja materiałów POS, napisanie, nakręcenie i montaż contentu – ta lista może być naprawdę długa.

#3 Dokąd zmierzam?

No dobrze, skoro już wydajesz pieniądze i głowisz się nad jedyną w swoim rodzaju kreacją, grzechem byłoby zmarnowanie tego potencjału. Przyda się wielkie bum, efekt wow, punkt kulminacyjny, który zwróci uwagę tylko na Twój przekaz. Przed rozpoczęciem kampanii koniecznie zaznacz w kalendarzu datę, na którą przypadnie kulminacja atrakcji. Wydarzenie w salonie lub online, a podczas niego rozwiązanie zagadki, huczna konferencja prasowa ogłaszająca nowego ambasadora marki – każdy pomysł jest dobry tak długo, jak zachowasz spójność. Wybierz jeden i wokół niego buduj komunikację.

#4 Czy ludzie o tym usłyszą?

Zadbaj o dobry PR. Warto wiedzieć, że choć często wymieniany na jednym wydechu z marketingiem, stanowi on zupełnie osobną gałąź biznesu. Rozważ zatrudnienie profesjonalisty, który zapewni artykuły na temat kampanii w poczytnych mediach, umówi nawiązujący do tematu wywiad z prezesem czy zadba o dopięcie konferencji prasowej na ostatni guzik. Wydanie całego budżetu na działania, o których usłyszy o wiele mniej osób, niż powinno, byłoby w końcu… co najmniej niegospodarnością.

#5 Jakie treści będę publikować?

Zastanów się nie tylko, co chcesz powiedzieć, ale również w jaki sposób. Poważny czy humorystyczny, krzykliwy czy stonowany, inspirujący, a może zachęcający do dyskusji? Stwórz strategię contentu, w której określisz, jaki przekaz chcesz kierować do odbiorcy. Koniecznie zaplanuj publikację treści tak, by z góry wiedzieć, co i na jakim etapie kampanii chcesz powiedzieć. Pomogą Ci w tym narzędzia takie, jak Buffer, Trello czy Hootsuite, ale na początek wystarczy też zwykły, przejrzysty szablon MS Excel.

#6 Czy robimy making off?

Kampania, kampania i… po kampanii, a życie toczy się dalej. Rynek nie zwalnia. Warto więc w trakcie realizacji zatroszczyć się o dodatkowe materiały foto i video, napisać podsumowanie do magazynu branżowego. Dzięki temu zyskasz treści, którymi będziesz mógł podsycać zainteresowanie wokół swojego salonu przez kolejne tygodnie. Upublicznienie wyników kampanii to bardzo dobry pomysł na ugruntowanie eksperckiej pozycji na rynku. Warto więc posiłkować się nie tylko pięknymi obrazkami, ale też maksymalną ilością danych. Co prowadzi nas do ostatniego pytania…

#7 Skąd będziemy wiedzieli, że się udało?

Mierz. Badaj. Raportuj. Nic nie mówi o wynikach lepiej, niż liczby. I nawet, jeśli niektóre działania czysto wizerunkowe trudno jest przedstawić na wykresie, to technologia ułatwia nam to bardziej, niż moglibyśmy się spodziewać. Używaj narzędzi takich, jak SentiOne czy Brand24, do mierzenia liczby wzmianek o Twojej firmie w sieci. Filtruj słowa kluczowe związane ze swoją kampanią, sprawdzaj zainteresowanie w Google Analytics, przeprowadzaj badania fokusowe. Robiąc to systematycznie, zyskasz niemałą bazę do porównywania swoich marketingowych osiągnięć.

Siedem pytań – tyle, ile dni tygodnia, krasnoludków czy cudów świata. W zupełności wystarczy, pod warunkiem, że zadasz je sobie odpowiednio wcześnie i przed startem każdej nowej aktywności reklamowej. A tymczasem koniecznie zapisz się na nasz newsletter, aby być na bieżąco z tym, co warto robić przed, po i w trakcie kampanii marketingowej Twojego salonu dealerskiego.

Dodaj komentarz